Google Website Translator Gadget

Obserwatorzy

Wpisz nazwę potrawy i kliknij wyszukaj albo kliknij w interesującą Cię etykietę.

wtorek, 23 września 2014

Ogony wieprzowe duszone z szalotką i puree z cieciorki

Niedoceniane w naszej kuchni ogony, a szkoda bo tanio i szybko można wyczarować znakomite dania.
Przepis polecony przez Tomka Jakubiaka wykorzystałam i zamierzam danie jeszcze nie raz powtórzyć bo smakowite.

                Składniki
             Ogony:

  • 1,5 kg ogonów wieprzowych
  • 6 długich szalotek
  • 2 duże dojrzałe pomidory
  • garść ząbków czosnku
  • 2 łyżki ciemnego sosu sojowego
  • 100 ml octu winnego
  • 3 papryki Chipotle wraz z zalewą - miałam marynowane
  • 1 szklanka wody
  • 1 łyżka oleju rzepakowego
            Puree z cieciorki:
  • 400 gr namoczonej cieciorki
  • 5 plastrów cytryny
  • 1 liść laurowy
  • sól i pieprz
  • 2 płaskie łyżki garam masali
  • 4 łyżki oliwy truflowej
  • 2 łyżki masła

Ogony poprzekrawałam na mniejsze kawałki. 
Obrałam cebulę i czosnek.
Pomidory wraz ze skórką pokroiłam w kostkę.
Ogony podsmażyłam w garnku na oleju rzepakowym, po czym wyjęłam je z garnka a włożyłam cebulki oraz czosnek w ząbkach.
Podsmażałam aż były rumiane i wtedy dodałam pomidory.
Doprawiłam solą i pieprzem do smaku i ponownie włożyłam do garnka ogony.
Do garnka dołożyłam sos sojowy, ocet, papryczki i wodę.
Garnek przykryłam pokrywką i dusiłam na małym ogniu do momentu aż mięso zmiękło.
Ciecierzycę namoczyłam na noc w zimnej wodzie aby napęczniała.
Potem gotowałam ją z plastrami cytryny, liściem laurowym i solą do miękkości.

Odcedziłam i zmiksowałam z dodatkiem masła, garam masala i oliwy truflowej na puree.
Ja zmiksowałam nie do końca bo lubię czuć grudki pod językiem ale tu już pełna dowolność.
Na koniec doprawiłam solą i pieprzem. 
Podałam ogony z puree z cieciorki.
Smacznego.
Przepis Tomek Jakubiak

3 komentarze:

  1. to puree z cieciorki bardzo chetnie bym wypróbowała...ale te ogony mimo że od jakiegoś czasu nie jadam miesa ale nawet gdy jeszcze jadałam zawsze sie zastanawiałam jak mozna to w ogóle do ust wziąć...pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Może bym i zjadła ale mój E?
    Myślę, że NIE!
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń

Miło że mnie odwiedziłeś....zostaw po sobie ślad.
Anonimie-podaj swoje imię.
Jeśli podoba Ci się mój blog to proszę dodaj go do obserwowanych.
Dziękuję i zapraszam ponownie.

Blogger Tips and TricksLatest Tips And TricksBlogger Tricks