Google Website Translator Gadget

Obserwatorzy

Wpisz nazwę potrawy i kliknij wyszukaj albo kliknij w interesującą Cię etykietę.

środa, 21 września 2016

Powidła śliwkowe

Śliwkowych szaleństw ciąg dalszy.
Dziś przedstawiam powidła śliwkowe, mega pyszne, mega zdrowe, bez cukru, gotowane metodą babci.
Moja babcia gotowała je w wielkim żeliwnym garnku aby się nie przypaliły a pachniało w całym domu.
Teraz ja je gotuję może w mniejszym garnku ale tak samo pachnie w całym domu a efekt końcowy powala na kolana.
Zachęcam do wypróbowania tego sposobu jeśli go nie znacie, powidła są przepyszne.
No to co? namówiłam do gotowania, pracy mało a efekt zadziwiający.
Powidła śliwkowe.


               Składniki:
  • 2 kg śliwek
  • ewentualnie cukier
  • drewniana łyżka
  • garnek o grubym dnie najlepiej żeliwny

Śliwki umyłam i wyjęłam z nich pestki.
Włożyłam do garnka, przykryłam pokrywką i na maleńkim ogniu gotowałam aż puściły sok.
Potem zwiększyłam ogień i gotowałam aż śliwki całkiem się rozpadły.
Zdjęłam pokrywę z garnka i od teraz na maleńkim ogniu - ja podłożyłam jeszcze specjalną podkładkę pod garnek aby powidła się nie przypaliły - gotowałam 4 godziny od czasu do czasu mieszając drewnianą łyżką.
Wyłączyłam ogień i pozostawiłam do wystygnięcia.
Na drugi dzień ponownie doprowadziłam do wrzenia i znowu gotowałam 4 godziny, pozostawiłam do wystygnięcia.
Trzeciego dnia cały proces powtórzyłam ale trzeciego dnia już ich bardziej pilnowałam bo są już bardzo gęste i nie trudno aby się przypaliły a tego nie chciałam.
Jeśli zdarzyło by się tak że za bardzo przywrą do dna to szybko należy je przełożyć do innego garnka i kontynuować gotowanie.
Gorące powidła, nie słodziłam bo dla mnie są wystarczająco słodkie, jeśli natomiast stwierdzicie że są mało słodkie dosypcie cukru ale wtedy rozrzedzą się trochę i należy je dłużej smażyć - przełożyłam do słoiczków wymytych i wyparzonych, zakręciłam i odwróciłam do góry dnem.
Gotowe są do leżakowania o ile wcześniej nie znikną.
Z 2 kilogramów śliwek wyszły mi 2 słoiczki 0,3 litra.
Zaraz gotowałam z następnej porcji.

Smacznego.
Przepis babci Andzi.
"Podróże małe i duże"
Jezioro ślesińskie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Miło że mnie odwiedziłeś....zostaw po sobie ślad.
Anonimie-podaj swoje imię.
Jeśli podoba Ci się mój blog to proszę dodaj go do obserwowanych.
Dziękuję i zapraszam ponownie.

Blogger Tips and TricksLatest Tips And TricksBlogger Tricks