Google Website Translator Gadget

Obserwatorzy

Wpisz nazwę potrawy i kliknij wyszukaj albo kliknij w interesującą Cię etykietę.

sobota, 3 czerwca 2017

Ryż po persku

Najpierw pytanie? jadacie ryż? lubicie ryż? 
Czy gotujecie ryż w torebkach foliowych? czy tradycyjnie zalewacie go wodą i gotujecie?
Ja wiem że "wolnoć Tomku w swoim domku" ale czy warto gotować plastik? kiedyś też kilka razy zdarzyło mi się tak ugotować ale chyba dojrzałam i jeśli już mam tylko ryż w woreczku to wysypuję go i gotuję luzem.
Jest znacznie lepszy, nie pachnie plastikiem i ma dużo więcej substancji odżywczych bo nie wylewam ich z wodą w której się gotował tylko zostają one w ziarenkach.
Dziś ryż kuchni perskiej, pyszny, zdrowy i pożywny z mnóstwem błonnika i substancji odżywczych.
Ryż po persku.


              Składniki: 2 porcje

  • 125 g ryżu basmati 
  • 350 g świeżego szpinaku
  • 1 nieduża cebula
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 20 g rodzynków
  • 1/2 łyżeczki mielonego kminu rzymskiego
  • 1/2 łyżeczki mielonej kolendry 
  • 1/3 łyżeczki mielonego kardamonu
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • 500 ml bulionu warzywnego
  • 20 g orzechów włoskich
  • 150 g jogurtu naturalnego
  • sól perska niebieska do smaku
  • świeżo mielony pieprz czarny


Ryż wsypałam do garnka, zalałam zimną wodą, tak aby ryż był przykryty i odstawiłam na 30 minut, potem odcedziłam.
Szpinak umyłam, osuszyłam i pokroiłam w paski, cebulę pokroiłam w kostkę.
Na patelni podsmażyłam na oliwie cebulę a potem dodałam szpinak i dusiłam 5 minut aż szpinak całkiem zmiękł.
Teraz na patelnię trafił odcedzony ryż, kumin, kolendra, kardamon i gałka muszkatołowa oraz sól do smaku a także rodzynki.
Na koniec wlałam bulion i gotowałam pod przykryciem na maleńkim ogniu przez 10 minut.
Potem wyłączyłam ogień i pozostawiłam na 5 minut.
Podałam ryż z posiekanymi orzechami włoskimi i kleksem jogurtu.
Smacznego.
Przepis kuchni perskiej z Iranu
                                           "Podróże małe i duże"
Zalew w Sielpi
Po długim i ciężkim dniu odpoczynek w takiej scenerii przynosi zasłużoną ulgę dla zmęczonych komórek wzrokowych i nerwowych.
Polecam na wakacyjne wypady.
Na zdjęciu Zalew w Sielpi w pochmurny ale malowniczy dzień.

4 komentarze:

  1. Też bym chętnie tam wypoczęła:)))danie smakowite:))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń

Miło że mnie odwiedziłeś....zostaw po sobie ślad.
Anonimie-podaj swoje imię.
Jeśli podoba Ci się mój blog to proszę dodaj go do obserwowanych.
Dziękuję i zapraszam ponownie.

Blogger Tips and TricksLatest Tips And TricksBlogger Tricks