Google Website Translator Gadget

Obserwatorzy

Wpisz nazwę potrawy i kliknij wyszukaj albo kliknij w interesującą Cię etykietę.

środa, 19 lipca 2017

Chleb na dzikich drożdżach z wody z kwiatów akacji i chabrów

Kolejny pachnący bochen dziś przedstawiam.
Użyłam do zrobienia dzikich drożdży kwiatów akacji i pięknych niebieskich kwiatów chabra bławatka.
 Chaber rośnie przez całe lato w zbożach najczęściej i tam go zrywajcie, z dala od dróg i szos.
Woda pachnie obłędnie a chleb jest puszysty, pachnący z chrupiącą skórką.
Pracy przy wypieku mało tylko trochę czasu potrzeba od momentu zrobienia wody zakwasowej do momentu wyjęcia pachnącego chleba z piekarnika.
Zapewniam jednak że warto.
Chleb na dzikich drożdżach z wody z kwiatów akacji i chabrów.



                      Składniki:
              Woda zakwasowa:

  • 1/2 litrowego słoja płatków chabra bławatka
  • 4 - 5 kiści kwiatów akacji
  • 3 łyżeczki cukru trzcinowego
  • 500 ml wody źródlanej

               Zakwas:

  • 50 g mąki żytniej T 2000
  • 60 g wody zakwasowej jw.

                po 8 godzinach:

  • 50 g mąki żytniej T 2000
  • 60 g wody zakwasowej jw.

                po 8 godzinach:

  • 80 g mąki żytniej T 2000
  • 100 g wody zakwasowej jw.
  •                 Chleb właściwy:
  • 200 g zakwasu jw.
  • 230 g wody zakwasowej jw.
  • 170 g wody źródlanej
  • 10 g soli
  • 150 g mąki pszennej graham T 1850
  • 450 g mąki pszennej T 650
  • 25 g łuskanych nasion konopi
  • 20 g błonnika witalnego



Zebrane w słoneczny poranek kwiaty obrałam od gałązek, włożyłam do wyparzonego słoja,

dodałam cukier
i wlałam wodę źródlaną.


Zamknęłam słój i odstawiłam go na 5 dni na blacie kuchennym.

Rano i wieczorem mieszałam zawartość słoja i otwierałam go aby odgazować wodę wszak pracują w niej dzikie drożdże.

Po 5 dniach wodę zlałam z nad kwiatów.
Do wyparzonego słoja wsypałam 50 g mąki żytniej T 2000 i wlałam 60 g wody zakwasowej z dzikimi drożdżami, wymieszałam i odstawiłam przykryty słój na 8 godzin w cieple.
Po tym czasie ponownie dokarmiłam zakwas 50 g mąki i 60 g wody chabrowej, odstawiłam na 8 godzin.

Po tym czasie do słoja wsypałam 80 g mąki i wlałam 100 g wody chabrowej z drożdżami, wymieszałam i pozostawiłam na kolejne 6 - 8 godzin.
Po tym czasie zakwas podwoi swoją objętość i będzie gotowy do wyrobu chleba, jeśli jednak pracuje słabo to wystarczy go dokarmić jeszcze raz.
Do pojemnika z pokrywką wlałam 200 g zakwasu jw. i dodałam wodę chabrową i zwykłą, dodałam sól i wymieszałam.
Potem dodałam konopie, błonnik i obie mąki, wymieszałam na tyle aby składniki się połączyły.
Nakryłam pojemnik pokrywą i wstawiłam do lodówki.
Na początku składałam ciasto 2 x co 30 minut i 2 x co 60 minut.
Składałam ciasto rozciągając je i składając do środka na cztery strony świata nie wyjmując z pojemnika.
Ciasto łącznie spędziło w lodówce 22 - 26 godzin.
Drożdże pracują w zimnie powoli i dzięki temu chleb ma głęboki smak.
Po tym czasie wyjęłam ciasto na blat, pozwoliłam mu odpocząć godzinę a potem uformowałam bochen, włożyłam go do koszyka rozrostowego wysypanego mąką ryżową.
Wstawiłam koszyk do reklamówki i wstawiłam ponownie do lodówki na około 10 godzin.
Po tym czasie wyrośnięty chleb wyjęłam na papier do pieczenia aby łatwiej było przenieść go do garnka do wypieku.
Chleb oczyściłam z mąki
, nacięłam go.

Piekarnik nagrzałam wraz z garnkiem żeliwnym z pokrywką do 250 C z opcją grzania góra/dół.
Jak bochen był gotowy do pieczenia przeniosłam go do gorącego garnka, nakryłam pokrywką i piekłam 30 minut, po czym zdjęłam pokrywkę i zmniejszyłam temperaturę do 220 C i dopiekałam jeszcze 15 minut.
Upieczony chleb studziłam na kratce.

Smacznego.
Przepis autorski.
                                      "Podróże małe i duże"
Krosno
Na takich krosnach nasze babcie i prababcie tkały makatki, dywaniki do swoich domów i na sprzedaż.
Takie eksponaty i wiele innych oglądałam w Skansenie Rzeki Pilicy w Tomaszowie Mazowieckim.

2 komentarze:

  1. Dorotko-Czarodziejko...wyczarowałaś chleb z kwiatów :) Przepis niesamowity, inspirujący, zaskakujący...koniecznie trzeba go wypróbować, ale z akacją już nie zdążymy bo już siedzimy na walizkach do kraju gdzie nie tylko nie ma akacji, ale i drzew. Pozdrawiamy serdecznie i zostawiamy pomysł na przyszły rok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam przepis gorąco a Wam życze udanych wakacji Małgosiu.

      Usuń

Miło że mnie odwiedziłeś....zostaw po sobie ślad.
Anonimie-podaj swoje imię.
Jeśli podoba Ci się mój blog to proszę dodaj go do obserwowanych.
Dziękuję i zapraszam ponownie.

Blogger Tips and TricksLatest Tips And TricksBlogger Tricks