Google Website Translator Gadget

Obserwatorzy

Wpisz nazwę potrawy i kliknij wyszukaj albo kliknij w interesującą Cię etykietę.

poniedziałek, 25 lutego 2013

Jak zrobić zakwas?

Ciągle pytacie mnie jak zrobić samemu zakwas aby potem cieszyć się pysznym chlebem na zakwasie.
Podam Wam moją metodę robienia zakwasu, bardzo prosta a tak zrobionego zakwasu używam od lat i chlebki są super.
Wystarczy tylko trochę o niego zadbać  aby był zawsze sprawny i gotowy do wypieków.
Do wyrobu zakwasu używamy mąki żytniej lub żytniej razowej jeśli robimy zakwas żytni albo mąki pszennej razowej jeśli robimy zakwas pszenny.

Zakwas po 2 godzinach od dokarmienia na dzień przed pieczeniem.
  
                                                Jak zrobić zakwas?
Dzień pierwszy:
Bierzemy 100 g mąki żytniej i mieszamy z 100 ml wody letniej.
Przykrywamy miskę albo słoik gazą i odstawiamy na 24 godziny w ciepłe miejsce.
Najlepiej na blat kuchenny.
Po 24 godzinach zakwas ma lekko kwaśny aromat i widać nieliczne bąble powietrza.
Dzień drugi:
Do zakwasu z dnia poprzedniego dodajemy 100 g mąki żytniej i 100 ml wody letniej.
Mieszamy, przykrywamy i odstawiamy na 24 godziny.
Zakwas w tym czasie powinien mieć już wyrazisty aromat kwasu i dość dobrze pracować.
Można go już użyć  do wypieku chleba.
Ale jeśli ma być przechowywany dłużej dokarmiamy go dalej.  
Dzień trzeci:
Do pracującego zakwasu dodajemy 200 g mąki żytniej i 200 ml wody letniej, mieszamy, przykrywamy i odstawiamy na 12 godzin.
Po tym czasie zakwas jest już gotowy do  wypieków i przechowywania.
Ma wyraźny aromat kwasu i wydaje się być "ciężki" choć ma wyraźne bąble powietrza.
Ja mam taką zasadę którą przekazała mi babcia że na 1 kg mąki na chleb do wypieku używam 1 szklankę zakwasu czynnego, dokarmionego.
Zakwas żytni dokarmiony 2 godziny wcześniej, wyraźne bąbelki powietrza.
Można go użyć do wypieku.
                               Ten sam zakwas jak wyżej.
Widać jak pracuje.
Jeśli zakwas nie zostanie wykorzystany należy go przechowywać w lodówce i dokarmiać aby nie padł.
Na dzień przed pieczeniem dokarmiamy zakwas z lodówki 1 szklanką mąki i 1 szklanką wody letniej i zostawiamy pod przykryciem do dnia następnego czyli wypieku chleba.
Jeśli natomiast chleba piec nie będziemy a zakwas stoi w lodówce to raz na tydzień należy go dokarmić czyli pobudzić do pracy.
Ja wtedy dodaje do słoika 1 łyżkę mąki i 1 łyżkę wody letniej, mieszam i :
Tu są dwie metody: 
1. zostawiam po zamieszaniu w lodówce
2. zostawiam na blacie stołu do następnego dnia i wkładam z powrotem do lodówki. 
                Zakwas przed użyciem do pieczenia.
Jest napowietrzony, gładki i ma charakterystyczny zapach kwasowy.
Jeśli w jakiś dziwny sposób zakwasu zrobi się Wam za dużo bo nie piekliście a zakwas był dokarmiony należy go wydać zaprzyjaźnionej koleżance albo po prostu wylać - szkoda.
Ja często wylewam zakwas na papier do pieczenia ułożony na blaszce, cienko smaruje powierzchnię i suszę w temperaturze pokojowej, wtedy wyschnięty kruszę i wkładam do słoja.
Potem wystarczy dolać wody i aktywować zakwas. 
Są tacy którzy mrożą zakwas ale ja tego nie praktykowałam.
Robienie i dokarmianie zakwasu to nic trudnego ale w momencie jak zaczniecie go robić i używać.
Bo jak się tylko czyta a nie robi to wydaje się to czarną magią. 
Ale jak już zaczniecie to wciągnie to Was tak jak mnie i wielu innych wypiekaczy chleba.
Miłych wypieków życzę i chwalcie się swoimi wypiekami np. wysyłając zdjęcia na :
dolores1264@o2.pl lub wklejając na FB  
Odpowiem na wszelkie pytania i wątpliwości.
Pytajcie.
Uzupełniam post wpisem z dnia 08.11.2016 że mój zakwas "Gienek" bo tak go kiedyś nazwałam skończył już 5 lat i jest małym dzieckiem wśród zakwasów ale jest mocny i daje radę każdemu chlebkowi.
Dokarmiam go raz w tygodniu, nawet jak nie piekę, latem i zimą i trzyma się dobrze.
Mój drugi zakwas pszenny "Franek", ma  dwa lata i też jest gotowy do działania. 
Mój trzeci zakwas "Stefano" na włoskiej mące "0" Manitoba i wodzie gazowanej ma niecały roczek ale jest bardzo pracowity.
Zachęcam zatem do zrobienia własnego zakwasu i uciechy z wypiekania własnego chleba.

9 komentarzy:

  1. Fajny sposób na zakwas :))) ja zawsze chciałam upiec chlebek na zakwasie, ale jeszcze do tego nie doszłam... no i chyba w najbliższym czasie do tego nie dojdę, bo Teść jest piekarzem i nosi nam świeże pieczywo praktycznie dziennie rano... no, ale chyba poczekam, aż będzie miał urlop :)))
    Pozdrawiam i dziękuję za fajny przepis, prędzej czy późnie myślę, że i tak z niego skorzystam :))))
    Olinka - Smakowy Raj

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki wielkie :) Tak to ładnie wytłumaczyłaś...nigdy chleba nie piekłam. Jestem ciekawa jak wyjdzie z piekarnika na zakwasie :) Oj będę musiała spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  3. Podobnie robię zakwas.
    Piekę chleb raz na dwa tygodnie.
    To znaczy dwa chleby za jednym "zamachem". To nam wystarczy.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super, że ktoś jeszcze piecze chleby na zakwasie. Ja już chyba jestem mistrzynią. Zapraszam do mnie, też zachęcam do pieczenia chleba na zakwasie :)
    pozdrawiam
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
  5. ot chyba specjalnie dla mnie, właśnie szukałam jak zrobić zakwas, naoglądałam się tyle przepisów na chleb, że chciałam zrobić je sama:)

    OdpowiedzUsuń
  6. ciekawe, nawet bardzo

    pozdrawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie opisujesz. Bardzo prostym językiem, a przecież o to chodzi. Pozdrawiam.
    Elka

    OdpowiedzUsuń

Miło że mnie odwiedziłeś....zostaw po sobie ślad.
Anonimie-podaj swoje imię.
Jeśli podoba Ci się mój blog to proszę dodaj go do obserwowanych.
Dziękuję i zapraszam ponownie.

Blogger Tips and TricksLatest Tips And TricksBlogger Tricks