Google Website Translator Gadget

Obserwatorzy

Wpisz nazwę potrawy i kliknij wyszukaj albo kliknij w interesującą Cię etykietę.

sobota, 15 lipca 2017

Chleb dla lenia z nasionami konopi

Chleb powstał bo nie miałam czasu, no tak, trochę przygotowań a potem do lodówki i czekamy.
Ja podam moje godziny natomiast można sobie je regulować. 
Godzina w tą czy w tamtą chlebowi nie zaszkodzi.
Wyrabiamy i pieczemy?
Chleb dla lenia z nasionami konopi.


                  Składniki:

  • 1 łyżka zakwasu żytniego razowego czynnego czyli co najmniej 2 razy dokarmianego w ciągu 24 godzin
  • 360 g wody
  • 300 g mąki pszennej T 550
  • 200 g mąki pszennej graham T 1850
  • 2 czubate łyżki łuskanych ziaren konopi
  • 10 g soli
  • 20 g wody


Do miski wlałam zakwas, dolałam wodę i dokładnie wymieszałam.
Wsypałam teraz mąki i wymieszałam na tyle aby mąka połączyła się z wodą.
Odstawiłam w pojemniku z pokrywką na 50 minut.
Sól rozpuściłam w 20 g wrzącej wody i wystudziłam.
Jak ciasto odpoczęło 50 minut wylałam na nie wodę z solą i wgniotłam ją w ciasto, ściskając i ugniatając.
Teraz pojemnik z ciastem wstawiłam do lodówki na 16 - 18 godzin, sami sobie wyregulujcie.
Wyjęłam ciasto z lodówki, wyłożyłam na blat, uformowałam bochen i pozostawiłam go na blacie na godzinę.
Potem naciągnęłam wierzch bochenka ponownie i umieściłam go w koszyku rozrostowym wysypanym mąką ryżową, koszyk wstawiłam do reklamówki i ponownie wstawiłam do lodówki na 1 - 2 godziny.
Potem koszyk wylądował na 30 minut do zamrażarki aby potem było lepiej nacinać i wyłożyłam go z koszyka na papier do pieczenia.
Nacięłam bochen, spryskałam wodą wierzch.
Piekarnik nagrzałam razem z garnkiem żeliwnym do 250 C i przełożyłam do gorącego chleb razem z papierem, nakryłam pokrywką i piekłam 30 minut, po czym odkryłam garnek, zmniejszyłam temperaturę do 220 C i piekłam jeszcze 15 minut.
Wyjęłam upieczony chleb i studziłam go na kratce.
Smacznego.
Przepis według pomysłu Piotr Leśniański
                                      "Podróże małe i duże"
Yellow crown
Takie tulipany min. kwitły w maju w Ogrodzie Botanicznym w Łodzi.
Te były wyjątkowo cudne, ich płatki skręcały się w prawdziwą koronę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Miło że mnie odwiedziłeś....zostaw po sobie ślad.
Anonimie-podaj swoje imię.
Jeśli podoba Ci się mój blog to proszę dodaj go do obserwowanych.
Dziękuję i zapraszam ponownie.

Blogger Tips and TricksLatest Tips And TricksBlogger Tricks